lipiec 30, 2008 at 4:11 przed południem | Uncategorized
- Posted by | Add Your Comments
Mam tu kupe do zrobienia. (z ubikacji)
Dostalem cynk jest swiezy tynk. Szybko przybylem, haslo rzucilem.
Leci samolot z wariatami. Stewardesa przynosi im cos do picia, a gdy pozniej wraca nikogo nie ma, zostal tylko jeden.
Pyta sie go:
- Co sie z ryszta stalo.
- Wyszli oddac do sklepu butelki z kaucja.
- A ty, czemu za nimi nie poszedles.
- A bo ja nie jestem taki glupi. W niedziele sklepy sa zamkniete.
mistyczna planeta
"Jak oni musza sie meczyc w tym basenie! Jaka ta woda mokra!" (z zawodow plywackich podczas Igrzysk Olimpijskich w Seulu 1988)